czwartek
17.05
2018

Sylwetka na lato – proste zasady by ją osiągnąć

Sylwetka na lato – co zrobić by ją osiągnąć?

Pogoda się zmienia i wraz z nią przychodzą coroczne problemy. Część z Was odkopuje letnie rzeczy, niektóre nie pasują, są za małe, źle się w nich czujecie, patrzycie w lustro i kolejne wakacje zapowiadają się z nie taką sylwetką jak byście chcieli? I co zrobić? Od czego zacząć? Jak postępować by w tym roku w końcu doprowadzić swoje ciało do wymarzonej formy?

Po krótce postaram się Wam wskazać według mnie kluczowe aspekty, które mi oraz moim podopiecznym pomogły osiągnąć sukces.

Pierwszą i najważniejszą sprawą jest to czy w ogóle macie pojęcie co robić?

Jak mawiał Albert Einstein „Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów”. Jeżeli raz Wam coś się nie udało to na pewno działając w ten sam sposób nie osiągniecie oczekiwanych efektów. Oczywiście najlepszą opcją byłyby treningi personalne z osobistym trenerem który sprawi ze wszystkie treningi wykonamy na maksimum możliwości i catering dietetyczny który przygotuje i urozmaici Nasze posiłki żebyśmy nie musieli się niczym przejmować. Jednakże nie wszystkich stać na taką opcję. Obecnie współpraca online z trenerem personalnym przy rozpisaniu planu treningowego/dietetycznego nie jest zbyt kosztowna a wraz z odpowiednią osobą, jej doświadczeniem i wiedzą – osiągnięcie wymarzonej sylwetki sprowadzi się do podążania wyznaczoną przez tą osobę drogą. Koszt współpracy z moimi podopiecznymi zazwyczaj zwraca się im w ciągu pierwszego miesiąca ze względu na mniejsze wydatki na dietę/niepotrzebne suplementy a co najważniejsze – zyskują coś czego nie da się kupić – czas którego nie marnują i realizujemy cele w najszybszy możliwy sposób.

Ok mamy już nasz plan działania – co dalej?

Niestety nie ma możliwości by ktoś za nas jadł/ćwiczył i efekty same przychodziły 😉 Tutaj zaczyna się ciężka praca, nie będzie łatwo ale będzie warto – co zrobić żeby poradzić sobie z tym? Oto na co powinniśmy zwrócić uwagę:

Pierwsze dwa-trzy tygodnie będą kluczowe

Tutaj zazwyczaj wychodzi kto osiągnie założony cel czy nie – pierwszego czy setnego dnia będziemy wykonywać tą sama pracę tylko tego setnego dnia będzie mieć już te 99dni efektów ze sobą co daje tą motywację dlatego sam początek jest ciężki ze względu na to, że nie mamy jeszcze nic a praca którą musimy wykonać jest spora.

Najważniejsze to odpowiednio zaplanować swój plan dnia

Czas na pracę, trening, regenerację, rodzinę, rozrywkę – jeżeli wszystko odpowiednio dogramy to spokojnie starczy czasu na wszystko, przy odpowiedniej organizacji przygotowanie posiłków nie zajmie Nam więcej jak 20-30 minut dziennie i spokojnie możemy robić to wieczorem dnia wcześniej, wszystko zapakować i mieć ze sobą. Spakować też wcześniej wygodne ciuchy i torbę na trening. Pomoże to uniknąć problemów w ciągu dnia, dłuższy dzień w pracy, czy też jakieś nagłe obowiązki – tutaj zbliżamy się do największej przeszkody która nas czeka – wymówek – jeżeli będziemy mieć wszystko zorganizowane nie będzie czasu i możliwości byśmy mieli wymigiwać się od diety – „bo nie miałem jak zrobić obiadu”, „nie zabrałem torby na trening” itp. Wszystko będzie przygotowane i wyrobimy sobie odpowiednie nawyki które pomogą nam nie tylko osiągnąć założony cel ale również utrzymać go i również wytrenujemy sobie siłę woli oraz organizację która pomoże nam w każdej dziedzinie Naszego życia.

Mamy już plan, trzymamy się wszystkich założeń, ładnie idzie tylko przychodzi słabszy dzień.. Co wtedy?

Klucz to nie tracić Naszego celu z oczu. Najmocniejszą motywacją w moim odczuciu jest wizualizacja tego co chcemy osiągnąć, czy jest to dyplom ukończenia studiów – widzieć się na ceremonii rozdania dyplomów, wygrana na zawodach – mieć w głowię widok siebie z tym wymarzonym pucharem, czy też ta wymarzona sylwetka – 6cio pak na brzuchu na plaży czy też możliwość ubrania wymarzonego bikini z uśmiechem na twarzy. Oprócz tego kluczowego etapu najlepiej również mieć wyznaczone mniejsze cele, małe kroczki które będą nas prowadzić do tego dużego. Dla mnie i moich podopiecznych są to miesięczne cele które pozwalają na analizę i same w sobie dodają motywację widząc zachodzące zmiany po wymiarach czy też wadze.

Mimo wszystko jednak nie daliśmy rady, podjedliśmy coś, poszaleliśmy za bardzo – co dalej?

Tak naprawdę nic aż tak dramatycznego się nie stało. Grunt to najważniejsze – nie załamywać się. Często jedna rzecz wybijająca nas z diety (np. zjedliśmy jednego pączka/kawałek ciasta bo ktoś miał urodziny w pracy czy też byliśmy z przyjaciółmi na kawie w kawiarni) doprowadzi nas do stanu w którym to już wyrzuty sumienia i chęć wymówki sprowadzą na nas poczucie winy i tego, że i tak już zawaliliśmy dietę. Tego samego dnia poszalejemy już do końca co skończy się ogromną wyżerką. Biorąc to pod uwagę to ten jeden pączek nie był żadnym problemem tylko te kolejne rzeczy które później zjedliśmy zrobią ten problem.. Wszystko z głową! Najważniejsza jest podaż kalorii w ciągu dnia i jeżeli dalej będziecie w deficycie to co byście nie zjedli nic kompletnie się nie stanie.

Praca nad sylwetką to też nie sprint tylko maraton

Jeżeli szczerze doprowadziliśmy się do bardzo kiepskiego stanu w długim okresie czasu to w jeden miesiąc nie jesteśmy w stanie wyglądać jak ktoś z okładki gazet. Ale ciężką i systematyczną pracą wszystko jest możliwe i osiągniecie tego celu to kwestia czasu, ten czas i tak minie pytanie tylko czy będziesz wtedy w miejscu którym chcesz?

Jesteśmy stworzeni do wielkich rzeczy także jeżeli jeszcze nie zacząłeś to na co czekasz? Działaj! Bo kto jak nie Ty osiągnie teraz sukces?

Zapraszam do współpracy!


                            
Wróc do listy

Zobacz fit przepisy

Smacznie i zdrowo!
Czytaj całość

Kontakt

ZADZWOŃ
727-526-376
LUB NAPISZ
TOBIASZRUSEK@GMAIL.COM

Social media

Polub moje profile

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

i śledź ciekawe wydarzenia oraz bierz udział w promocjach i konkursach